POPULARNE: "Wyznania hieny". Były dziennikarz tabloidu ujawnia kulisy pracy

Cena przemocy

Kobieta wolna...
Kobieta wolna... Amnesty International
Polska podpisała Konwencję Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej prawie rok temu, ale nadal czekamy na jej ratyfikację. Ratyfikacja Konwencji oznaczałaby nie tylko lepsze prawo oraz pomoc dla ofiar przemocy, ale również większą świadomość problemu w Polsce. Demonizacja pojęcia gender, materiał z Wiadomości TVP z ostatniego poniedziałku i sposób, w jaki pokazano dziewczynę, która ledwo co uniknęła gwałtu, jak i kolejne informacje o przemocy wobec kobiet wśród członków partii politycznej (tym razem SLD), pokazują, że wszystkie konsekwencje ratyfikacji Konwencji przez Polskę są pożądane.

Wniosek o ratyfikację Konwencji został przez Pełnomocniczkę rządu ds. równego traktowania złożony do Kancelarii Premiera na początku sierpnia br. Jednak wciąż należy się spodziewać gorącej dyskusji wokół tego tematu. Jednym z argumentów wysuwanych przez przeciwników Konwencji jest konieczność zmiany polskiego prawa. Przecież nie ma wątpliwości, że polskie ustawodawstwo musi zostać zmienione i że Polska potrzebuje skuteczniejszego prawa dotyczącego przemocy wobec kobiet. Statystyki pokazują, że ponad 80% sprawców przemocy dostaje wyroki w zawieszeniu. Dzięki takim wyrokom mogą się czuć bezkarni.
Konwencja Rady Europy zawiera wiele norm, które skutecznie wpłyną na zmianę tej sytuacji. Z jednej strony mechanizmy oraz zawarte w Konwencji definicje: gwałtu, przemocy seksualnej, przemocy domowej czy molestowania w większym stopniu wpłyną na wykrywanie i karanie sprawców przestępstw. Z drugiej będzie ona milowym krokiem w tworzeniu odpowiedniego systemu wsparcia ofiar przemocy. Konwencja zobowiązuje państwo do utworzenia ogólnokrajowego, całodobowego, bezpłatnego telefonu zaufania świadczącego porady w sprawie wszelkich form przemocy. Nakłada też na nie obowiązek prowadzenia systematycznych kampanii edukacyjnych (ostatnia kampania rządowa dotycząca przemocy wobec kobiet w Polsce miała miejsce w 2005 roku). Wiele kobiet, które regularnie padają ofiarą przemocy ze strony członka rodziny, w ogóle nie zgłasza się na policję. W obawie przed różnego rodzaju konsekwencji wolą milczeć. Wyuczona bezradność, lęk przed zemstą czy syndrom stresu pourazowego to jedynie część czynników, które wpływają na to, że kobiety i ofiary przemocy w rodzinie nie szukają pomocy. Ważne jest również uzależnienie finansowe od partnera.
Konwencja natomiast zobowiązuje państwo do zapewnienia osobom doświadczającym przemocy dostępu do usług z zakresu poradnictwa, mieszkalnictwa, opieki zdrowotnej, usług socjalnych, edukacji, szkoleń, pomocy w znalezieniu pracy, jak również wsparcia finansowego.
To tylko niektóre powody, dla których Konwencja Rady Europy w sprawie przemocy wobec kobiet i przemocy domowej powinna być jak najprędzej ratyfikowana. A jeśli chodzi o koszty zastosowania wymaganych przez Konwencję rozwiązań, do oddalenia wszelkich obaw wystarczy porównać je z ceną, jaką płacimy za przemoc wobec kobiet. Nie przywykliśmy pytać się, ile kosztuje przemoc. Tymczasem szacuje się, że społeczne, ekonomiczne i zdrowotne skutki, jakie przemoc wywołuje, kosztują każdy z krajów Rady Europy ponad 34 miliardy euro rocznie, co daje 555 euro rocznie na głowę jednego mieszkańca.
Zasłanianie się ideologicznymi wątpliwościami wokół definicji pojęcia gender lub konsekwencjami finansowymi ratyfikacji Konwencji jest równoznaczne z zamykaniem oczu na problem przemocy wobec kobiet. Zwlekanie z ratyfikacją Konwencji oznacza zamknięcie drzwi dla ofiar przemocy.
Amnesty International oraz Fundacja Feminoteka wzywają rząd do jak najszybszej jej ratyfikacji. Do wspólnej akcji przyłączają się także Stowarzyszenie Kongres Kobiet, Kampania Przeciw Homofobii, Stowarzyszenie Kobiet Konsola (Poznań), Lubuskie Stowarzyszenie Kobiet BABA.
Zachęcam do podpisywania się pod petycją do polskiego rządu, a także do wysyłania maili do posłów i posłanek z wezwaniem do wykorzystania wszystkich możliwych narzędzi, by przyspieszyć ratyfikację.
Kwestia przemocy wobec kobiet i przemocy domowej to nasza wspólna sprawa, musi to zrozumieć także polski rząd. Właśnie trwa coroczna międzynarodowa kampania 16 Dni Przeciwko Przemocy ze Względu na Płeć. To czas, w którym warto zrobić krok przybliżający nas do lepszej ochrony przed przemocą. Im więcej z nas włączy się do akcji, tym większe szanse na szybką ratyfikację Konwencji!
ZOBACZ TAKŻE:
Skomentuj