O autorze
Amnesty International jest ogólnoświatowym, istniejącym od ponad 50 lat ruchem ludzi działających na rzecz praw człowieka. Amnesty International bada, dokumentuje i nagłaśnia przypadki naruszeń praw człowieka, a jej aktywiści i aktywistki podejmują praktyczne i skuteczne kroki w celu powstrzymania tych naruszeń. O naszej skuteczności świadczą tysiące ludzi, których losy udało się poprawić, a także nieprzerwana krytyka ze strony reżimów łamiących prawa człowieka. Ajatollah Chomeini (Iran) w 1981 roku podkreślał, że Amnesty International w służbie szatana usiłuje „zdusić Republikę Islamu”, z kolei „Izwiestia” (ZSRR) w 1980 demaskowała: „organizacja całkowicie utrzymywana przez imperialistyczne służby bezpieczeństwa”, a w 1977 wtórował jej argentyński nacjonalista, przestrzegając: „my nie jesteśmy przyjaźni wobec celów waszej głupiej organizacji, która zawsze wysługuje się międzynarodowemu komunizmowi”.

Czeczeńska homofobia a sprawa polska

Czeczeński rząd nie chce w ogóle przyznać, że w Czeczenii żyją osoby homoseksualne. Teraz zaprzecza, że trwa skoordynowana kampania bezprawia, w ramach której ponad 100 mężczyzn zostało uprowadzonych, torturowanych i nawet zabitych tylko dlatego, że uważano ich za osoby homoseksualne.

Rosyjska niezależna gazeta Nowaja Gazieta ujawniła, że ponad 100 mężczyzn uważanych za gejów, zostało porwanych na terytorium Czeczenii w ramach skoordynowanych działań. Mężczyźni zostali poddani torturom i złemu traktowaniu, zmuszano ich do ujawnienia danych znanych im osób LGBTI. Według gazety co najmniej 3 mężczyzn zostało zabitych przez porywaczy, choć faktyczna liczba zabójstw może być znacznie wyższa.



Czeczeńskie władze zaprzeczają tym doniesieniom, próbują z nich żartować albo formułują kolejne groźby. Przede wszystkim skierowane są one do dziennikarzy rosyjskiej gazety, którzy ujawnili, że w Czeczenii trwa polowanie na ludzi. Zanim się jednak rozpoczęło, osoby, które doświadczyły homofobii w Czeczenii i Rosji najpierw spotkały się ze wzmożoną retoryką nienawiści. Prześladowania osób homoseksualnych lub tych, które są za takie uważane, ujawniają szerszy kontekst panującej w Czeczenii bezkarności i tragicznej sytuacji praw człowieka, gdzie nikt nie może czuć się bezpieczny, nie tylko ze względu na przesłankę orientacji seksualnej.

Czeczenia: zatrzymaj porwania i zabójstwa osób LGBTI. PODPISZ petycję !

Tymczasem w Terespolu, na granicy między Polską a Białorusią, kilkuset Czeczenów, w tym rodziny, a może też ofiary szerzącej się homofobii, bezskutecznie próbuje dostać się do Polski. Od ponad pół roku na tym przejściu granicznym ogranicza się możliwość ubiegania się o ochronę międzynarodową. Osoby, które chcą ją otrzymać w Polsce twierdzą, że grożą im w Czeczenii prześladowania i tortury. Według relacji Czeczenów, funkcjonariusze Straży Granicznej podczas kilkuminutowej rozmowy nie dopuszczają do złożenia wniosku o udzielenie ochrony, odmawiają im prawa wjazdu na terytorium Polski i zawracają na terytorium Białorusi. Z kolei stamtąd po 90 dniach grozi im odesłanie do Federacji Rosyjskiej.

Za kilka miesięcy wejdzie w życie nowe prawo o udzielaniu cudzoziemcom ochrony, które zaostrza procedurę rozpatrzenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej, nie ustanawia żadnych gwarancji dostępu do procedury dla osób, które deklarują zamiar złożenia takiego wniosku podczas odprawy na przejściu granicznym. W praktyce wprowadza automatyczne stosowanie detencji wobec wszystkich tych cudzoziemców, którzy złożą wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej podczas odprawy na przejściu granicznym i nie będą dysponować innym tytułem do wjazdu i pobytu w Polsce.

Ograniczenie, czy też blokowanie możliwości przekroczenia granicy w Terespolu dla osób starających się o ochronę międzynarodową poprzedziło przedstawianie wszystkich uchodźców i migrantów jako zagrożenia. Wygłaszane przez Ministra Błaszczaka oraz innych przedstawicieli MSWiA stanowiska oparte są na uprzedzeniach, które budują atmosferę nietolerancji wobec cudzoziemców. Ministerstwo nie tylko usprawiedliwia, ale wręcz tworzy pełną nienawiści retorykę wobec uchodźców i proponuje nowe prawo, które będzie kolejnym krokiem w realizowaniu złudnej polityki zamkniętych drzwi.

Czytając Hannah Arendt, amerykańska autorka Judith Butler wnioskuje, że nie tylko żyjemy razem z tymi, których nie wybraliśmy i wobec których możemy nie mieć żadnego poczucia przynależności społecznej, ale także jesteśmy zobowiązani do chronienia ich życia i inności. Nie rozumieją tego ani Prezydent Kadyrow, ani Minister Błaszczak.

Domagaj się przestrzegania praw uchodźców na polskiej granicy! PODPISZ petycję!
Trwa ładowanie komentarzy...